Nieznane nauce zwierzę grasuje w rejonie Arktyki. To prawdziwe monstrum

Czy w morskich głębiach, położonych w rejonie Arktyki, grasuje monstrualna i nieznana nauce istota? Takie wnioski pojawiły się po komentarzach zaprezentowanych przez naukowców z Władywostoku. Obwieścili oni, że na głębokości 1,5 kilometra udało im się zidentyfikować coś dziwnego i bardzo dużego.

tajemnicze

Ma monstrualną głowę, potężny otwór gębowy i jaskrawe oczy – tak wyglądać ma bestia, którą udało rosyjskim ekspertom udało się wytropić w rejonie Arktyki.

Nie codziennym, budzącym coraz więcej emocji odkryciu, poinformował serwis „Głos Rosji”. Z medialnych relacji wynika, że naukowcy prowadzili prace w rejonie koła podbiegunowego. Podczas ekspedycji ich uwagę zwróciły niecodzienne monity, pochodzące z aparatury Clavecin. Jak twierdzą badacze, odczyt danych był nieprawdopodobny. Na początku wydawało się, że aparat wykazał istnienie na dnie morza wielkiego stada małych organizmów. Po zrewidowaniu informacji okazało się, że prawda może być znacznie bardziej niezwykła.

Zgodnie z aktualnym stanowiskiem specjalistów, na głębokości ok. 1,5 kilometra znajduje się… potwór. Doktor Leonid Naumow z InstytutTechnologii Morskiej we Władywostoku powiedział, że w czasie realizowanych prac nieznane nauce, gigantyczne zwierzę rzuciło się na aparaturę i zaczęło nią potrząsać.

Kiedy specjalistom udało się w końcu wydobyć przyrządy z głębokości, ukazał im się niezwykły widok. Okazało się, że w wyniku konfrontacji z niezidentyfikowaną istotą, urządzenia badawcze zostały częściowo uszkodzone – na całej ich powierzchni zobaczyć można było wgniecenia oraz zarysowania.